13 grudnia 2009
5 maja 2009
22 lutego 2009
Jebel Sarhro
Ach te dzieci
W drodze
21 lutego 2009
Marakesz
Grążel, Korea i ja jedziemy do Maroka. Dwa tygodnie, w planach łażenie po górach, potem zwiedzanie. Początkowo mamy jechać w Riff, ale jak się okazuje po dotarciu na miejsce, pogoda przez najbliższe dwa tygodnie będzie obrzydliwa, więc decydujemy się na Antyatlas, co oznacza, że musimy z samej północy przedostać się na samo południe. Tak więc po spędzonej w autokarze nocy jesteśmy w Marakeszu. Czarujący dworzec - kupa ludzi, a w tym masa podejrzanych i podejrzanie się patrzących na nas typków. Jest piąta rano, idziemy więc do Mediny, do odjazdu autobusu do Ouarzazate mamy jeszcze pięć godzin.


Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




































